Ludzkość od starożytności wykorzystywała statki, czy to do transportu, czy do celów wojennych. Przez stulecia byliśmy uzależnieni od siły wiatru do napędzania okrętów. Zmiana przyszła wraz z rewolucją przemysłową – napęd parowy. Jednak aby wygenerować parę, trzeba w jakiś sposób podgrzać wodę. Najpierw był to węgiel, a później olej opałowy. Oba te paliwa mają jedną wielką wadę – statek może zabrać tylko ich ograniczoną ilość. A co w przypadku, jeśli użyjemy paliwa, które wystarczy na lata ciągłej pracy?
Zachęcamy do przeczytania artykułu napisanego przez członka naszego koła Jakuba Denisiuka. Cały artykuł dostępny jest w serwisie globenergia.pl